Kategoria: Z psem przez stulecia

KWESTIONOWANY POGLĄD

Pogląd ten jest jednak przez innych badaczy; kwe­stionowany. Obserwacja, która zdawała się potwierdzać możliwość „wolnej pamięci”, została kiedyś opubliko­wana przez zoopsychologa Bastiana Schmidta. Pewien myśliwy, któremu towarzyszył wyżeł Bhino, zastrzelił zająca i pozostawił go na miejscu, potem skręcił w lewo,

ANEGDOTYCZNY MATERIAŁ

‚Jest zupełnie pewne, iż pies nie mógł dostać żadnego „wiatru” ze strony, gdzie leżał zając, gdyż ukształtowanie terenu i absolutna bezwietrzna cisza uniemożliwiały to całkowicie.Niestety, chociaż nawet głośne nazwiska występują w charakterze sprawozdawcy, podobne opowiadania jeszcze nie stanowią dowodu. Albowiem

PAMIĘĆ PSA

Do tego samego zagadnienia, co kwestia o „wolnej” lub „uwarunkowanej” pamięci psa, należy pytanie, czy pies potrafi marzyć. Śpiące psy od czasu do czasu się poruszają, niekiedy wyją, szczekają, łapią coś podczas snu. Ale czy to ma znaczyć, że odtwarzają wtedy

POD GORĄCY SŁOŃCEM

Pod światło reflektora wzięte zo­staną tylko główne ogniska, a do nich zalicza się przede wszystkim środkowa Afryka. „Czarny Ląd” znany był dotąd jako raj dla. zwie­rząt. Lecz obecnie określenie to całkowicie straciło swój sens. W ostatnich dziesięcioleciach uprawiano w Afryce niesłychanie

ZBYT POSPOLITE

W Tanganice ich liczbę oceniało się już tylko na 650 egzemplarzy. Pesymiści zaś twierdzą, że po 1960 roku, być może, nie ma tam już ani jednego. Lecz bez względu ,na to, jak rozwijały się te sprawy v/ najnowszych czasach, zawsze wiele

JEDEN Z BADACZY

Jednym z nielicznych badaczy Czarnego Lądu, wspo­minających jednak o psie, był .niemiecki botanik Georg Schweinfurth, kióry w latach’siedemdziesiątych ubiegłego stulecia kilkakrotnie zwiedzał tamtejsze kra- je.-W swej drugiej podróży, która w roku 1868 wiodła go z,Chartumu wzdłuż Białego^Nilu między innymi: do takich

CZŁONKOWIE PLEMIENIA

Rzeczą, znamienną jest, iż spożywały je właśnie te plemiona, które ciążyły ku ludożerstwu.,Tak np. Niamniamowie odnosili się do swych psów, małych, zbliżonych do szpiców i skłonnych dó zapasania się, z reguły jako do smacznych dań .w czasie uczty.’Schweinfurth chciał jeden egzemplarz

NAJDELIKATNIEJSZY PRZYSMAK

Na próbkę poczęstował gościa małym kawał­kiem, dodając, iż właściwie nie czuje się do tego upraw­niony, gdyż cały ten zapas sprzedał już swoim sąsiadom.Potem sprawozdawca odwiedził pewnego najemnika, który mieszkał .w małym domeczku i również, przyznał się, iż lubi psie mięso.

PSIE ŻEBRA

Na ogół jednak psy miewają żebra oblepione tłusz­czem na dwa palce grubości. Mięso jest z reguły bardzo soczyste, tak że nie trzeba do niego nigdy robić osob­nego sosu. Jadam także mózg i bardzo go lubię, tylko przy tym zaleca.się dużą

PSIE MIĘSO

Psim mięsem wzbogacali wów­czas w Górach Kruszcowych swój skąpy jadłospis nie tylko ludzie biedni, lecz zjawiało się ono także na stole wielu zamożnych gospodarzy, którzy nierzadko tuczyli swe własne psy i ubijali, a niekiedy nawet byli zdania, iż ta pieczeń