Kategoria: Z psem przez stulecia

NIE KAŻDY ZJE

Z łatwością prześcigały gazele i ze zwinnością kota wdrapywały się na mury trzymetrowej wysokości oraz na kopce termitów.Całkowicie gardzili psim mięsem również Bongowie. Ich wstręt do niego był nie mniejszy niż do ludzkiego. Ze. śmiercią psa łączyli przedziwne przesądy. Zakopywanie;tych

PRZYPADKOWE OBSERWACJE

Na ogół można powiedzieć,, iż w porównaniu z okre­sem, w, którym pisał Schweinfurth, nie zaszły żadne zasadnicze zmiany. Pies domowy, także dzisiaj; spoty­kany jest . u wszystkich. plemion murzyńskich,  bez względu na-to, czy o swój byt walczą:. jako. myśliwi, jako pasterze

PRZYJAZNE TRAKTOWANIE

Przejdziemy od przyjaznego traktowania do nieżycz­liwego. U niektórych plemion psy są bardzo wysoko cenione. Życzliwość ta sięga tak daleko, że należy do dobrego tonu, psa, który w towarzystwie pana wszedł do chaty, natychmiast poczęstować miską- jedzenia.Z drugiej strony gość uznałby

BEZPAŃSKIE PSY

Również u plemienia Ba- teru psy cieszą się dobrą opieką. Używa się ich przede wszystkim do polowań, i to zesforowane w dwójkę lub trójkę. Nie mają natomiast zainteresowania dla oma­wianych czworonogów liczne plemiona w kotlinie Kon­ga. Toteż psy są tam

TCHÓRZLIWOŚĆ I NIEUFNOŚĆ

Zwierzęta te, których rasę trudno określić, pełne są pasożytów i robią bardzo żałosne wrażenie. Na ich charakter składają się dwie cechy: tchórzliwość i nieufność. Przeważnie też nie szczekają, przyswajają sobie jednak szczekanie, skoro wejdą w kontakt z psami wychowanymi przez

TU I ÓWDZIE

Tu i   ówdzie biedne stworzenie w dodatku poddawane jest uprzednio wszelakim katuszom, ponieważ psie mięso ma być rzekomo tym delikatniejsze w smaku, im więcej zwierzę zniosło przed śmiercią męczarni. W innych znów miejscowościach, gdzie mieszkają wyżsi dostoj­nicy, hodowane są szlachetne

A KIEDY ODKRYTO POLINEZJĘ…

Nawet psy za­brane do Kraju Przylądkowego nie znoszą nowego śro­dowiska. Zapadają’też na chorobę, zwaną potocznie końską, ponieważ .przede wszystkim chorują na nią konie. Przerzućmy się z Afryki na Polinezję, grupę wysp rozsianych po Pacyfiku na przestrzeni paru dziesiąt­ków stopni szerokości i

W MAŁY STOPNIU

Znano natomiast psy na Wyspach Towarzystwa, Fidżi, Samoa! Hawajach, Ellice. W niektórych okręgach były nawet bardzo liczne, tak że stawały się plagą. Po­dobnie jak w Afryce, na Polinezji tubylcy rozmaicie traktowali te czworonogi. W małym stopniu posługi­wano- się nimi do

ROZPIESZCZANIE PSA

Na niektórych wyspach znów psa wprost rozpiesz­czano. Angielski badacz Cook był nader zdziwiony, że na Kahoolawe pewna wyspiarka, mając za dużo mleka, karmiła szczenię. Tego typu bliskie stosunki ze zwie­rzętami nie są u ludów egzotycznych znowu tak rzad­kie, o czym

W RÓŻNYCH MIASTACH

W mieście Thayetmyo w Birmie niemiecki podróżnik naukowy Wilhelm Joest zauważył na ba­zarze’ Birmankę, która do jednej piersi przyłożyła swoje dziecko, a do drugiej młode szczenię. Z północ­nej Australii Darwin nawet donosił, że niekiedy zdarza się, iż ojciec zabija własne