Ogród zapalonego miłośnika zwierząt

Większość z nas ceni sobie ogrody za to, że można w nich fantastycznie wypoczywać. Są jednak ludzie, dla których ogród to tylko pretekst do tego, aby podglądać a właściwie podsłuchiwać świat zwierząt. Jak zaprosić do naszego ogrodu zwierzęta, które wypełnią ciszę, bądź też zagłuszą nieprzyjemne odgłosy miasta? Nic prostszego. Zaczynając od małych muzyków świata zwierząt wystarczy nie kosić zbyt często trawnika. W wysokiej trawie na pewno pojawią się świerszcze, których gra umili nam wieczorne posiedzenie na werandzie. Jeśli zadbamy o to, żeby teren wokół oczka wodnego był podmokły i obfitował w odpowiednią roślinność możemy się spodziewać, że do koncertu świerszczy dołączą żaby. Kolejnymi gośćmi na pewno będą ptaki. Jeśli obawiamy się, że obiad ze świerszczy nie przypadnie im do gustu, powinniśmy zadbać o karmnik i poidło w naszym ogrodzie. Jeśli chcemy mieć współmieszkańca, a nie tylko biesiadnika – sprytnym rozwiązaniem będzie zainstalowanie budek lęgowych na drzewach w ogrodzie. Jeśli mamy drzewa owocowe i nie zbieramy zbyt skrupulatnie owoców, na pewno pojawią się też i większe zwierzęta. Posiadanie wiewiórki czy też jeża lub myszy polnych sprawi nam wiele radości.