POTĘGA WIELKIEJ FIRMY

Zaledwie pięćdziesiąt lat temu potęga wielkiej firmy w Stanach Zjednoczonych była sprawą o naj­wyższym znaczeniu, firmę zaś z kolei uosabiał ten, kto stał na jej czele. Ludzie pokroju Morgana, dy­rektorów Rockefellera, Hilla, Harrimana i Hearsta dysponowali wielką władzą w całym tego słowra znaczeniu, polegającą na tym, że mogli kierować działaniem i nakazywać posłuszeństwo niezliczo­nej rzeszy innych.W ciągu ostatniego półwiecza umocniła się wła­dza i prestiż rządu Stanów Zjednoczonych. Choćby tylko na skutek procesu podziału zmalały prestiż władza prywatnego bogactwa. Co więcej, ozna­czało to również pewne podporządkowanie go Wa­szyngtonowi. Dalej związki zawodowe zaatakowa­ły władzę przedsiębiorcy z innej strony. Ale co najważniejsze, zawodowy kierownik czy dyrektor po­zbawił człowieka bogatego władzy, jaką dawało prowadzenie przedsiębiorstwa.

Witaj na moim blogu o tematyce hobby! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych artykułów poświęconych rozrywce w czasie wolnym! Zapraszam do regularnego odwiedzania mojego serwisu i aktywnego komentowania!